ul. Bernardyńska 2, 85-029 Bydgoszcz
887 664 015
pwbydgoszcz@poczta.ordynariat.pl

6. Dzień Pielgrzymki Żołnierzy na Jasną Górę

6. Dzień Pielgrzymki Żołnierzy na Jasną Górę

Na czele kolumny pielgrzymów zmierzających do Częstochowy niesiony jest krzyż, a na nim – orzełek oficera z Katynia. Podczas wędrówki pielgrzymi oddają hołd 21 857 jeńcom wojennym i więźniom, zamordowanym wiosną 1940 roku w Katyniu i innych miejscach kaźni.

Niedziela z pewnością nie była czasem odpoczynku fizycznego, choć wyjątkowo późna pobudka o godz. 6:30 pozwoliła nabrać dodatkowych sił na szósty dzień wędrówki.

Trasa z obozowiska w Sługocicach do Owczar wyniosła 27 kilometrów, a jej pierwszym etapem było miejsce, w którym już od XVII wieku czci się św. Annę. Na czoło kolumny marszowej zaproszono więc wszystkie Anny, Joanny, Hanny, Marianny i Zuzanny — i w takim szyku pielgrzymka weszła na Mszę Świętą do Sanktuarium w Smardzewicach.

Eucharystia zgromadziła zarówno pielgrzymów wojskowych, jak i cywilnych. Po jej zakończeniu ponad 200 osób przystąpiło do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, duchowego programu wychodzenia z lęku, zakładającego m.in. abstynencję od alkoholu. Wśród nowych członków krucjaty znalazło się kilkunastu żołnierzy.

Pątnicy wojskowi niosą do Częstochowy nie tylko własne intencje, lecz także intencje narodu. W tym roku szczególnym akcentem pielgrzymowania jest odniesienie do historii zbrodni katyńskiej. Żołnierze są zaproszeni, by podjąć trud pamięci o zamordowanych bez sądu i godnego grobu.

– Bardzo trudno jest przebaczyć, kiedy nie staje się w prawdzie. By mogło dojść do przebaczenia, winowajca powinien uznać swoją winę. Powiedzieć: tak, popełniłem błąd, a teraz oczekuję miłosierdzia – podkreślił ks. por. Piotr Woszczyk, Przewodnik pielgrzymki. – Naszym obowiązkiem jest mówić prawdę: Katyń był. To nie jest zemsta, to wynika po prostu ze sprawiedliwości.

W jednej z katechez kapelan przypomniał słowa św. Jana Pawła II, że zbrodnia katyńska miała na celu nie tylko zabicie ciał, lecz także duszy narodu.

– Nie udało się to jednak, bo nasz Bóg jest Bogiem pamięci – zaznaczył ks. por. Woszczyk.

Wydobyty z dołu śmierci w Katyniu orzełek oficera został wetknięty w pielgrzymkowy Krzyż w okolicy Głowy Pana Jezusa na biało–czerwonej tasiemce. W duchu Drogi Krzyżowej w niektóre dni odczytywane są rozważania poszczególnych stacji, zawierające elementy historii katyńskiej, od paktu Ribbentrop–Mołotow aż do egzekucji:

Stacja III – pierwszy upadek Jezusa. To obóz jeniecki – mówi ks. por. Woszczyk. – Poniżono godność oficerów, ale nie zniszczono ich człowieczeństwa. Ta stacja stała się upadkiem i poniżeniem godności oprawców.

Stacja IV – Jezus spotyka Matkę. Na Golgocie Wschodu przy oficerach nie było ich rodzonych matek. Jedyne, co mieli, to medaliki z wizerunkiem Matki Bożej lub różańce – tak jakby chcieli, by w tym ich ostatnim momencie życia, była chociaż Ona, Maryja.

Dowodem na to jest fakt, że nawet będąc w obozach, tworzyli Jej wizerunki. Przykładem jest Matka Boża Miłosierdzia z Kozielska, o której w swojej katechezie wspomniał ks. kpt. Łukasz Szumski.

– Szczęśliwi jesteśmy, bo żyjemy w czasach względnego pokoju. Poprzez duchowy program próbujemy żołnierzom, którzy dotąd czuli się bezpiecznie, poddać do myślenia temat: a co by było, gdyby…? Przysięga wojskowa jest jednoznaczna – brzmi: aż do krwi – powiedział ks. por. Woszczyk.

– Nie wiem, jak uzmysłowić żonie, że Katyń może też być moim przeznaczeniem. Takim z wyboru, bo decydując się na służbę wojskową, wybiera się nie tylko etos żołnierza w czasie pokoju, przywileje i dobre uposażenie, lecz także gotowość na daninę krwi, w tym na tak bezsensowne i bolesne przypadki jak Katyń, gdy Kain zabija Abla – powiedział pielgrzym, mjr Jan Szczepaniak z 3. Rejonowego Przedstawicielstwa Wojskowego.

Przypomnieniem tego jest także drugi krzyż niesiony na czele kolumny marszowej. Widnieje na nim napis: „Votum dziękczynne za szczęśliwy powrót z Afganistanu”. Został podarowany przez jednego z pielgrzymów – żołnierza z VII zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie.

– Pociesz rodziny, które przez dziesięciolecia żyły w bólu i milczeniu. Niech Matka Boża, Królowa Polski, Matka Sprawiedliwości i Prawdy przyjmie ofiarę oficerów z Katynia, a my, nie zapominajmy o nich – modlili się na pielgrzymkowym szlaku żołnierze.

Na Apelu Jasnogórskim jak co dzień odśpiewali „Pieśń obozową”, napisaną w 1939 roku, z jej zwrotką:

O, usłysz, Panie, skargi nasze,

O, usłysz nasz tułaczy śpiew!

Znad Warty, Wisły, Sanu, Bugu

Męczeńska do Cię woła krew!

O, Boże, skrusz ten miecz…

ordynariat.wp.mil.pl