4. DZIEŃ PIELGRZYMKI ŻOŁNIERZY NA JASNĄ GÓRĘ
Bp Lechowicz: „Karmię się słowem wiary ze strony wiernych”.
„Lubię być we wspólnocie i nabierać w niej sił” – powiedział bp Wiesław Lechowicz, który odwiedził żołnierzy i przeszedł z nimi jeden z odcinków drogi, w czwartym dniu wędrówki na Jasną Górę. Pielgrzymi opuścili już Mazowsze i w drodze do Częstochowy maszerują przez województwo łódzkie.
Żołnierze uczestniczący w pielgrzymkach organizowanych przez Ordynariat Polowy są przyzwyczajeni do spotkań z biskupem polowym. Pasterz rodziny wojskowej zwykle wyprawia ich w drogę, celebrując dla nich Mszę Świętą w Katedrze Polowej, zaś w trakcie przedsięwzięcia przesyła słowa pozdrowienia i duchowej łączności; a najczęściej sam udaje się w pielgrzymkę wraz z żołnierzami lub ich odwiedza.
Tak było w piątek, 8 sierpnia, gdy biskup polowy przyjechał na okalane sosnami i brzozami obozowisko w Raduczu.
W homilii podczas Mszy Świętej bp Lechowicz nawiązał do – zaczerpniętego z przesłania Roku Jubileuszowego 2025 – hasła pielgrzymki: „Pielgrzymi nadziei”. Biskup zacytował słowa matki, wypowiedziane na pogrzebie sierżanta Mateusza Sitka, który rok temu został ugodzony śmiertelnie nożem na granicy białoruskiej:
„Mateusz miał ciche marzenie, że kiedyś przyjmą go do jednostki specjalnej. Ale Bóg powołał go do innej służby. Mając serce przepełnione miłością do naszego syna, wierzymy, że kiedyś Bóg wyznaczy czas i wszyscy się z nim spotkamy”.
–
– Krzyż nie jest końcem, ale etapem – zakończył biskup polowy i odczytał wiersz Cypriana Kamila Norwida „Krzyż i dziecko” o łodzi, płynącej z prędkością na krzyż: – Synku, trwogi zbądź!/ To znak zbawienia;/ Płyńmy, bądź co bądź!/ Patrz, jak się zmienia! Oto wszerz i wzwyż/ Wszystko toż samo./ „Gdzież się podział krzyż?”/ „Stał się nam bramą!”
Podczas wspólnego, liczącego 7 km marszu biskup polowy pytał żołnierzy, jak radzą sobie z trudami drogi i co przywiodło ich na pielgrzymkę. On sam, zapytany o własną historię pielgrzymowania, opowiedział, że już od dzieciństwa udawał się pieszo do sanktuariów w pobliżu Tarnowa, np. Matki Bożej Zwycięskiej w Odporyszowie, a potem uczestniczył w pielgrzymkach jasnogórskich.
– Gdy chodzi o pielgrzymowanie, najważniejsze są dla mnie dwa aspekty. Po pierwsze: możliwość koncentracji na modlitwie, duchowego wypoczynku, bo człowiek jest wtedy wyłączony z obowiązków. Po drugie: jest to doświadczenie wspólnoty – powiedział bp Lechowicz i wyjaśnił:
– Obecność drugiego człowieka daje możliwość rozmowy, umocnienia przez pryzmat jego doświadczenia wiary. Jak to się mówi: słowa pouczają, przykłady pociągają. Lubię być we wspólnocie i nabierać w niej sił dzięki innym osobom. Często patrzy się na biskupa jako na tego, który przemawia, umacnia, a przecież my też karmimy się słowem wiary ze strony wiernych.
Na postoju w Kurzeszynie biskup polowy pożegnał się z pątnikami. Dalsza wędrówka jak zwykle była czasem pogłębionej katechezy.
Ks. ppor. Krzysztof Barczyński wygłosił konferencję pt. „Wolność jako dar i zadanie dla żołnierza nadziei. Czy wciąż umiemy być wolni?”. Kapelan zacytował fragment Listu do Galatów:
– „Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie! Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego” (Ga 5, 13–14).
Ks. ppor. Barczyński zachęcił, by obrać przy tym za wzór postawę Św. Faustyny:
– W Dzienniku duszy s. Faustyna zapisała, że skoro każdy dzień zaczynała walką, to tak też chciała go zakończyć, to jest: nie poddając się, lecz zwalczając w sobie niepotrzebne emocje, wady, przezwyciężając siebie, by móc w drugim człowieku dostrzec bliźniego. O taką wolność walczmy w sobie.
Pielgrzymi szlak odsłania wiele pereł sakralnych, w tym drewniane kościoły. Tuż przed postojem w Boguszycach pątnicy minęli kościół p.w. św. Stanisława Biskupa, który został zbudowany w połowie XVI w. i jest wpisany jest na światową listę zabytków UNESCO.
W codziennym cyklu o wizerunkach Matki Bożej, które artysta rzeźbiarz umieścił na spiżowych wrotach Katedry Polowej w Warszawie, nadszedł czas na słowo o Pani Rycerskiej.
– Patrząc historycznie na aspekt rycerski Maryi w życiu naszego narodu, widzimy, że Maryja nigdy nas nie opuszcza, jest żywo obecna. Nawet gdy jako dzieci błądzimy, Matka zawsze o nas dba – powiedział żołnierzom o. ppor. Wawrzyniec Grotek SJ.
Kapelan nawiązał do mordu UB na żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału „Bartka” jesienią 1946 roku:
– Chowając ich szczątki do lejów po bombie, komuniści dla zmyłki rzucili na wierzch garść nieśmiertelników Wermachtu. Podczas prac poszukiwawczych naukowcy z Instytutu Pamięci Narodowej odnaleźli jednak fragmenty mundurów, do których były przyszyte ryngrafy z Matką Bożą Wileńską. Właśnie ten maryjny ślad pozwolił naukowcom udokumentować fakt, że w miejscu pochówku spoczywają nie Niemcy, lecz Żołnierze Wyklęci z Gór Beskidu.
Piątkowy etap wyniósł łącznie 30 km. Wieczorny Apel Jasnogórski poprowadzili m.in. kapelani delegacji zagranicznych. Ks. Stanisław Dulák ze Słowacji modlił się:
– Panie Boże, dziękujemy Ci za kolejny dzień pielgrzymki. Bolą mnie nogi, boli mnie całe ciało, boli mnie każdy pojedynczy krok, który robię, ale dziękuje Ci, Panie za ten krok. Ból zbliża mnie do Ciebie i do siebie samego, a także do mojego bliźniego. Panie, proszę daj, abym jutro kroczył dalej z radością i otwartym sercem przyjmował wszystkich, którzy są obok mnie – i Ciebie.
ordynariat.wp.mil.pl





































